Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

Moja droga do sukcesu

Moja droga do sukcesu dopiero się zaczyna. Jestem gdzieś na pierwszym zakręcie po starcie. Może nie jest łatwo, ale nikt nie mówił, że wszystko przyjdzie sobie samo. Nałożyłam na siebie teraz dużo obowiązków, między innymi ten obowiązek-przyjemność jakim jest trening. 



Nie mam żadnego problemu z ruszeniem się na trening piłkarski - to jest praca w grupie - jeśli Ty nie przyjdziesz, bo Ci się nie chce, ucierpi na tym Twoja drużyna. Dlaczego? Bo będziesz do tyłu kolejny trening, będziesz gorszym zawodnikiem. To trening czyni Cię lepszym, silniejszym. Sama prawda. Koniec, kropka.

Z treningiem siłowym jest już trochę gorzej, mimo tego, że domową siłownię mam pod nosem. Motywacja jest trochę inna, ciężej po prostu ruszyć tyłek i iść. Chociaż przecież wiem, że gdy już się ruszę i zrobię ten trening to wracam po nim dumna z siebie, zmęczona i wiem, że chcę jeszcze. I chcę widzieć progres, a żeby go widzieć trening musi być regularny, dieta też (a skoro o diecie mowa to z nią też ostatnio u mnie dość słabo). Jak tutaj się zmotywować, żeby się ruszyć i przestać dookoła ciskać w eter głupimi wymówkami? Może jak w końcu napiszę jak bardzo to lubię, a jak leniwa jestem to sprawię, że coś we mnie nie pozwoli, żebym siedziała w miejscu kiedy jest czas na trening siłowy.

Swoją drogą to jak najlepiej dobrać ćwiczenia dla piłkarza? Czytam o tym i czytam i w sumie to nie robię się mądrzejsza. Może czas zasięgnąć opinii eksperta?

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Współpraca i treningi

Nie było mnie tutaj dawno, fakt. Miałam trochę załamanie motywacji i przez jakiś czas nie ćwiczyłam, a po części też brak czasu. Podjęłam ostatnio współpracę z firmą Oriflame i myślę, że będzie bardzo owocna.

Od jutra wracam do treningów na boisku, chociaż teoretycznie jeszcze nie powinnam, ale wiadomo, że każdy organizm jest inny. Mam też rozpisany plan treningowy (przez mojego kochanego męża) na siłowni. Czyli ogólnie rzecz biorąc praca pełną parą. To z czego się najbardziej ciesze - zakwasy, nareszcie! Po prostu wiem, że boli to rośnie, a treningi są efektywne. 

Siłownie mam rozpisaną na dwa dni, bez ćwiczeń typowo na brzuch, więc muszę jeszcze coś sobie rozpisać. Na razie niestety zaniedbuje ten brzuszek, bo podobno mam go jeszcze nie obciążać (co nie przeszkadza mi w podnoszeniu ciężarów haha). Treningi piłkarskie od jutra 3 razy w tygodniu, ale nie wiem jak często będę mogła na nich być biorąc pod uwagę opiekę nad maluszkiem i pracę, w której mam też spotkania. 

A może macie jakieś opinie odnośnie ćwiczeń na brzuch po cc? Ja nie wiem kompletnie jak się za to zabrać ze względu na rozszczep mięśni prostych brzucha, który mam, teraz już tylko na jeden palec.

Trzeba na prawdę zabrać się do roboty, bo nic się samo nie zrobi. :)

STOP THINKING
START DOING